Ilona Tóth (ur. 23 października 1932, zm. 26 czerwca 1957 w Budapeszcie) – węgierska lekarka, uczestniczka powstania węgierskiego 1956.
W październiku i listopadzie 1956 będąc studentką ostatniego roku medycyny uczestniczyła w powstaniu węgierskim początkowo jako pielęgniarka, następnie, od 4 listopada[1] kierując jednym z powstańczych szpitali. Po upadku powstania dołączyła do nielegalnego ruchu oporu, zajmującego się kolportażem ulotek.
Aresztowana 20 listopada 1956 została oskarżona o morderstwo funkcjonariusza AVH, którego miała dokonać ze szczególnym okrucieństwem dwa dni wcześniej. Oskarżenie to zostało wykorzystane do wytoczenia jej oraz jej dwóm kolegom procesu pokazowego. Był to jeden z dwóch tego typu procesów przeprowadzonych po powstaniu węgierskim 1956 i jedynym, na który wpuszczono zachodnich reporterów. Niewinny wygląd dziewczyny połączony ze skrajnym barbarzyństwem, jakiego miała się dopuścić (wykonywanie dożylnych zastrzyków z benzyny i powietrza, po czym gdy ofiara nadal żyła – zadanie ciosu nożem w serce)[2] miało ukazać zachodnim mediom prawdziwą – zdaniem reżimu Kádára twarz rewolucji[3]. W jego trakcie Ilona Tóth przyznała się w pełni do stawianych jej zarzutów, próbując w ten sposób ochronić pozostałych sądzonych[potrzebny przypis]. Wszyscy zostali mimo to skazani na śmierć. Wyrok przez powieszenie wykonano 26 czerwca 1957. Jej ciało zakopano potajemnie na kwaterze 301 na Nowym Cmentarzu komunalnym w Budapeszcie.
Pierwszą próby rehabilitacji Ilony Tóth przeprowadzono w roku 1990, jednakże sąd odrzucił wniosek o stwierdzenie nieważności prowadzonego śledztwa. Udało się to dopiero w jedenaście lat później[4]. Obecny stan badań nad sprawą wskazuje, iż była ona całkowitą mistyfikacją – nie udało się znaleźć żadnych szczegółów dotyczących pochówku rzekomej ofiary morderstwa, w rejestrach AVH figuruje tylko jedna osoba o danych zgadzających się z podanymi na procesie, jednakże człowiek ten zakończył służbę w roku 1982 w randze pułkownika[5].
Od lat 2000 systematycznie rozwija się pamięć Ilony Tóth, nazywanej ze względu na dobrowolną ofiarę oraz przywiązanie do chrześcijaństwa[6] węgierską Joanną d’Arc. W roku 2006 XVI dzielnica Budapesztu, w której się urodziła, przyznała jej honorowe obywatelstwo, a od 2005 jest przyznawana doroczna nagroda dla studentów medycyny szczególnie oddanym swojemu powołaniu[7].
W 2016 roku Teatr Narodowy w Budapeszcie wystawił sztukę opartą na historii jej procesu[8], a jej premiera miała miejsce 21 października 2016 w Teatrze Polskim w Warszawie[9].
W powszechnej opinii Ilona Tóth traktowana jest jako niewinna ofiara procesu pokazowego i sfałszowanych dowodów. W mniejszości pojawiają się opinie, które zaburzają ten obraz. Węgierski historyk László Eörsi, na którego pracy oparł się Wojciech Maziarski, postawił tezę, iż naprawdę dokonała morderstwa, stąd przyznanie się do winy[10]. Źródłem, na którym oparł się Eörsi był niepublikowany wcześniej rosyjskojęzyczny tekst z archiwum KGB, w którym opisana jest niezidentyfikowana kobieta o pseudonimie ‘Eta’, z którą Eörsi utożsamił Ilonę Toth. Przeciwnego zdania jest Gabriela Muller, która opublikowała wzmiankowane źródło[11]. Twierdzi ona, że ‘Eta’ w rzeczywistości nazywała się Erzsébet Csontos i była związana z kilkoma grupami powstańczymi[12].